Po chyba pół godziny wyszłam z boksu. Weterynarz pooglądał źrebaka i uznał za zdrowego. Pani Zofia i pan Marek nie mogli od niego oderwać oczu a Aga i Kasia głaskali małą. To klaczka.
-Nazwiemy ją .....Nazwiemy ....może Rosa. - zaproponowałam
-Tak,tak - potwierdził Karuzo
(Karuzo?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz