niedziela, 14 lipca 2013

od Rozali - CD Kiary

-Zobaczysz.-powiedziałam wyciągając Kasi z kieszeni telefon z breloczkiem
-Rozalia oddaj.-powiedziała Kasia rozbawiona
Zarżałam,a potem wsadziłam do boksu Kiary w marchewki,Kasia weszła,zarżałam,Kiara wyszła,a ja zamknęłam Kasię w boksie,Kiara chyba była zdziwiona,że Kasia jest spokojna,powiedziała z uśmiechem:
-To co chcesz tym razem?
Pokazałam na linę,a potem na Kiarę,Kasia zapytała:
-Czyli mam wziąć Kiarę na linę z nami,tak?
Zarżałam i wypuściłam Kasię,poszła do babci,ja z Kiarą podsłuchiwaliśmy:
-Babciu mogę wziąć Kiarę z nami?
-Nie dasz sobie rady!
-Dam,dałam z Rozalią to z Kiarą dam,to mogę?
-Nie.
-To pani Zofia pozwoli.
-Ona jest dzikim koniem,nie dasz sobie rady!
-Dam mogę ciągnąć do nocy.-powiedziała zła i uparta Kasia
-Dobrze,ale jeśli będziesz miała problem to dzwoń do mnie.
-Dobrze.
Kasia wśiadła na mnie,a Kiara szła za nami na linie,po 2 godzinach jazdy stanełyśmy przy małym źródełku,zapytałam:
-Jak Kiara? Podoba ci się?

                       (Kiara dokończ)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz