Nigdy nie byłem na pożądnym treningu ale ten zapowiadał się nie źle, pani Zofia powiedziała że będe skakał 2 metry. Od razu poszedłem na łąke poskakać przez zwalone drzewa. Tak się cieszyłem że do mnie dołączyła Selma i Skandi.
-Gallop! - wołałem śpiewałem starą piosenkę konną
-Co?...Dzisiaj trening - powiedziała Snadi
-Tak! - Super!
To jest trening życia!!!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz