środa, 14 sierpnia 2013

od Fuzji

Galopowałam przez las. Byłam na przejażdżce.Nagle zauważyłam przed sobą zwalone drzewo. Przeskoczyłam je z łatwością. Usłyszałam głos:
-Bardzo dobrze Fuzja , jeszcze kilka treningów i będzie z ciebie super champion. - powiedziała Gabrysia-moja kochana właścicielka
Gabrysia ma 12 lat. Kupiła mnie nie dawno. Chyba tydzień temu.
-Dalej Fuzia! - krzyknęła i docisnęła łydki a ja zagalopowałam
Galopowaliśmy tak przez jakieś pięć minut i skakaliśmy po kolej każdą przeszkodę. Z Gabrysią żadna przeszkoda nie była wyzwaniem. Gabi poklepała mnie dla pochwały i przeszliśmy do stępa.
-Dobra robota! - pochwaliła mnie
Zarżałam radośnie.
-Co kochana? Spokojnie. - uspokoiła mnie
W tej chwili zadzwonił telefon. Gabrysia rozmawiała i rozmawiała aż w końcu powiedziała:
-Pa mamo , będziemy za 10 minut
Zdziwiłam się bo jechaliśmy tu godzinę. 10 minut z powrotem?! To niemożliwe - stwierdziłam
Gabi niespodziewanie docisnęła łydki i ruszyliśmy dzikim cwałem.
-Szybciej Fuzja! Jedź najszybciej jak umiesz! - zawołała i przyspieszyłam
Dotarliśmy do stajni. Mama Gabi czekała już przez wjazdem.
-Pani Zofia mówiła że jedziesz na Fuzji na zawody!
Zarżałam ze szczęścia.
-Wygramy to Fuziu - powiedziała Gabrysia i poklepała mnie o szyi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz