Kiedy była moja kolej ze stresu już prawie miałam brykać ale wyszliśmy już i zaczęliśmy występować. Wszystko było dobrze ale niestety nie udało mi się za pierwszym razem wykonać ustępowania. Ale potem iż wszystko było dobrze. Wezjo i Hatalia stali na widowni i kibicowali mi a pani Zofia zestresowana siedziała na moim grzbiecie. Byłam w końcu jej koniem. Ale przyszedł jeszcze jeden bardzo ważny koń. Galapagos.
Był piękny ale tajemniczy. Miał wystąpić po mnie. Wyglądał na bardzo sprawnego i mądrego. Na jego grzbiecie siedziała jakaś dziewczyna. Nie byłam pewna kto to ale to nie było teraz ważne. W końcu po galopie zatrzymaliśmy się i był ukłon końcowy. Potem jeszcze tylko nota.
-9,0 punktów Harvey i Zofia Marelta ! - zawołał
Aż 9?! To było takie fajne. Objęłam prowadzenie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz