-To dobry pomysł.-powiedziałam mając nadzieje,że wypali
-Czarna ...chciałabyś gdzieś.. się wybrak jako moje przeprosiny?-jąkałam się
Czarna przez chwile milczała,powiedziała spokojnym tonem,chodź widziałam wściekłość w jej oczach:
-Dobra,po lesie,pasuje?
-Mi tak,a tobie Pearl?-odpowiedziałam
-Mi też,to chodźmy.-powiedziała Pearl
Szliśmy dróżką lasu,kiedy zobaczyłam wiewiurkę,powiedziałam:
-Czarna to wiewiurka,ładna prawda?
-Ją też przefarbujesz?-zapytała mnie Czarna trochę złym tonem
-Nie.-odpowiedziałam
Poszliśmy dalej,a tam zobaczyłam gniazdko w którym były pisklątka,powiedziałam:
-Dziewczyny czy te pisklaki sa słodkie?
-Masz racie Maja.-powiedziała Pearl i miałam nadzieje na podobną odpowiedź Czarnej
-Są słodkie,ale je przemalujesz?--odpowiedziała Czarna nas wyprzedzając
Po kilku minutach zapytałam Czarną:
-Czy ty mi wybaczysz?
-Jak myślisz?
-Proszęęęęę.
-Nie!
-Co muszę zrobić?
-Mmmmmmmm,wiem ja ciebie teraz przyzdobie lub powiedz duchowi,że jest głupi,co wolisz?
Nie wiedziałam co gorsze?Wyglądać jak potwór czy powiedzieć Duchowi,że jest głupi,zapytałam Pearl:
-Co byś wybrała?
(Pearl)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz