niedziela, 18 sierpnia 2013

od Live

Kiedy przyszłam na padok Karuzo , Poezja , Rosa i Grass już na mnie czekali.
-Cześć mamo! - zawołały dzieci podbiegając do mnie
-Cześć dzieci! - odpowiedziałam
-Dzisiaj pani Zofia i pan Marek planują niespodziankę! - powiadomiłam ich
-Jaką?! - zarżały podekscytowane dzieci
-Pani Zofia i pan Marek planują wspólną przejażdżkę w teren - powiedziałam z uśmiechem
-Ale super! Będą na nas jeździć?- zapytała Poezja
-Nie, was wezmą na linki i będziecie za nami jechać. Ale macie być grzeczni - powiedziałam
-Będziemy , będziemy - zapewnił Grass
-Mamo,a Paris i Turyn też? - zapytała Rosa
-Nie , oni jadą ze swoją właścicielką Marią nad morze.- oznajmiłam
-Ale pojedzie z nami Donia - podałam
-Super! Idę do niej już powiedzieć! - zawołała Rosa (To były najlepsze koleżanki)
-Jutro o 12 pod bębem - powiedziałam i pogalopowałam z Karuzem do Havany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz