Ujeżdżenie jeszcze trwało. Teraz występował Krezus a po nim miała wystąpić Galaxy. Krezus wyszedł na środek i dumnym krokiem szedł stępem. Po minucie kłusa (A przyznaję że ma bardzo dobry chód ) zaczął robić ustępowanie od łydki. Ja tak nie umiem. Nawet dobrze że nie brałem udziału bo bym może w najlepszym przypadku zajął miejsce w pierwszej dziesiątce. Zarżałem radośnie kiedy wychodził. A teraz Waszynkton i Hatalia! Wyszli na środek razem z jeźdźcami i powiedzieli sędziemu że też wystartują! Poszli równym galopem obok siebie tworząc kadryl a jakiś facet od głośników włączył muzykę. Zaczęli wręcz tańczyć na maneżu pokazując bardzo trudne figury ujeżdżeniowe. Przejechali parkur z niezwykłym wdziękiem i gracją. Poruszali się jak pióra (nawet ten koszmarny Wezjo) a ta muzyka...Piękna. Wszystko było piękne i to jak wyglądali. Byli w białym czapraku i owijkach, piękne czarne siodło i ogłowie z drogiej firmy. Ich sierść błyszczała a na grzywie i ogonie były białe kokardy. Jeźdźcy tak samo. Piękna marynarka , białe brydżesy , skórzane , błyszczące oficerki i oczywiście kapelusz i piękna fryzura! Kiedy skończyli wszyscy rzucali kwiaty na maneż i wołali ''Pięknie'' ''O jak pięknie'' . Niektórzy się nawet popłakali . Ja tam nic. Było piękne , ładne i czyste ale gracja się najbardziej liczy. Oni mieli ją ale to za mało żeby wygrać.
-A teraz Dark Rubine a na niej mistrz świata w ujeżdżeniu!! Pan Wiktor De Rersch
Co?! Mistrz świata?! Startuje na takich zawodach? W dodatku na Live. Ale sobie wybrał konia. O ich występie trudno opowiadać lepiej pokazać. ICH WYSTĘP. To było piękne i zdumiewające ile ona umie.
Może na skokach też się popisze i zażyczy sobie 1,70 ? Ale teraz zauważyłęm że ścięgono mnie nie boli. Uciekłem do pani Zofii aby pokazać to może mnie da jeszcze na zawody? Podszedłem do niej.
-Oj widzę że szcieęgno cię nie boli. No dobra startuj Wiktoria! - zawołała
Podeszła do mnie jakaś dziewczyna i powiedziała do mnie:
-Będę na tobie startować El-vis i przytuliła mnie
-Idź go osiodłać. Wiesz gdzie jest sprzent ? - zapytała pai Zofia
-Tak, siodłałam go już
I tak poszliśmy do siodlarni. Potem na występ. Skończyłem z notą 8,1.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz