Pobiegłem za Czarną, nagle ujrzałem ją leżącą. Podszedłem do niej i szturchnąłem ją, ale ona nic. Zapytałem:
-Żyjesz?
Wiedziałem że żyje bo oddycha ale on chyba zemdlała. Po jakiś piętnastu minutach obudziła się.
-Co się stało? -zapytała.
-Chyba zemdlałaś
- A gdzie Maja?
- Nie wiem pobiegła gdzieś.
(Czarna ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz