Wreszcie nadszedł czas zawodów,strasznie denerwowałam się,ale była ze mną Kasia,więc byłam spokojniejsza.Pewnie myślicie jak to możliwe,przecież Kasia znikła,ale przekonała tatę na wystartowanie na zawodach ze mną i ostatnie dni spędziłyśmy na treningu,ale wracajmy do zawodów,miałam być po Krezusie,dała mi marchewkę i powiedziała:
-Możemy nawet przegrać,ale tak będę z ciebie dumna.
Przytuliłam ją i wesoło zarżałam,nie byłam taka podenerwowana,wręcz wybuchałam pozytywną energią i troszeczkę strachem przed zrobieniem błędu co idzie z tego ,że Kasię mogę już nie zobaczyć,nagle usłyszałam głos prowadzącego,który powiedział:
-I tak Krezus skończył swój pokaz wspaniałym wynikiem.
Kasia wzięła oddech,a ja spojrzałam na Kiarę,która kiwnę i wesoło uśmiechnęła się do nas,odwzajemniłam uśmiech uśmiechem,sędzia zawodów powiedział:
-Na razie prowadzi Casablanka,potem Florian z Krezusem,a teraz wystąpią Klacz Rozalia i Kasia Janas.
Wyszłam,ale po chwili zapomniałam o stresie tylko myślałam,żeby mi wyszło jak najlepiej,po kilku minutach przeszłyśmy maneż,kiedy skończyłyśmy sędzia powiedział:
-Wspaniale!Rozalia i Kasia otrzymują prawie 9 punktów,8,9,prowadzą!
Kasia ukłoniła się,a ja zarżałam radosna a potem ukłoniłam się do wszystkich,nagle sędzia do nas podszedł i wręczył mały medalik,który Kasia wzięła i podziękowała,wzięła mnie do osiodłania na następne zawody,wzięła mnie tak,abym mogła widzieć i powiedziała dumnie:
-Jestem z ciebie dumna Rozalio,.Prawie 9 punktów,to chyba sen.-powiedziała ,a ja jął lekko ugryzłam na pobódke-Jestem z ciebie dumna nawet nie wiesz jak.Tylko tak dalej,a na pewno wygramy.-dodała i dała marchewki.Następna miała być Dark Rubine,patrzyłam uważnie i czekałam na skoki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz