Dziś wyprowadzono mnie z samego rana na pastwisko. Gryzłem tam trawę i ogólnie pasałem się, ale zaczęło mi się nudzić to leniuchowanie i postanowiłem pocwałować trochę z jednego końca do drugiego, i tak też zrobiłem. Potem chciało mi się trochę pić. Więc poszedłem do poidła. Gdy tak sobie piłem zobaczyłem Nivesss i pobiegłem do niej.
-Hej!- przywitałem się.
- Hej Justus!
- Co u ciebie?
-W sumie to okej a u ciebie?
- Też
(Nivess?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz