piątek, 30 sierpnia 2013

od Kiary

 Na reszcie pogadam z Rozalią,w tym momęcie Rozalia przechodziła z Kasią,zarżałam,a Rozalia mi też zarżała,Kasia powiedziała:
-Chyba chcecie pogadać?Zostawię was same,ale jak zawołam ciebie Rozalio to bądź pod bramką,dobrze?
Rozalia przytuliła Kasię,a Kasia wpuściła ją na pastwisko i gdzieś poszła.Podbiegłam do Rozali i powiedziałam:
-Miałaś wspaniały wynik!
-Tak wspaniały.-powiedziała Rozalia nie za wesoło,ale smutno
-Co jest?
-Jeśli nie zajmę jednego z trzech pierwszych miejsc to już nie zobaczę Kasi.-Rozalia powiedziała zaczynając jeść trawę
-Zobaczysz.-powiedziałam
Rozalia tylko na mnie popatrzyła i wróciła do jedzenia trawy,zapytałam:
-A dlaczego nie zobaczysz?
-Wiem to,słyszałam rozmowę Kasi i jej taty,a on powiedział,właśnie to!-powiedziała Rozalia prawie krzycząc,a mnie stawiając w kropce
Zaczęłam jeść trawę z Rozalią,po chwili zapytałam:
-Czego martwisz się?
-Ujeżdżanie to moja specjalizacja,a skoki,WKKW,pokazy i Natural nie znam się na tym,wogule,pewnie będę miała najgorszą punktacie.
-A ja mam dwie.-powiedziałam dumnie
-Jakie?-zapytała zdziwiona Rozalia
-Wyścigi jak każdy dziki mustang i..-tu nie skończyłam-i coś jeszcze,ale na razie nie wiem co.-dokończyłam
-To skąd wiesz,że dwie?-spytała Rozalia
-Czuje to że nie mam tylko wyścigów,ale jeszcze coś i kiedy zdnejde tą specylizację to w właściwym czasie.-odpowiedziałam nadal dumnie
-Aha,chyba też mam dwie.-powiedziała nie pewnie Rozalia
-To sprawdzimy najpierw wyścigi potem skoki,następnie pokazy a na koniec WKKW,dobra?-powiedziałam
-Dobra.-powiedziała radosna Rozalia
Ścigałyśmy się na łące od startu który był od lasu i do mety ,czyli do pnia który był dość daleko,ale dla mnie to była krótka odległość,a dla Rozi długa odległość.Ruszyłyśmy na 3,prowadziłam jak zawsze,ale Rozalia nie była daleko ode mnie tylko kilka metrów,chyba 20.Wygrałam,a Rozi po 20 minutach dobiegła zdyszana,powiedziałam:
-Nie pędź tak,ja jestem przystosowana do biegania przez kilka godzin,ale ty nie za bardzo.
-To co mi radzisz?-powiedziała zdyszanym głosem Rozalia
-Na początku nie biegnij tak szybko,ale wolno,aby miałaś siły na koniec.Zawsze wiedz tyle ile możesz o swoich przeciwnikach i dawaj 100%,a nawet 200%.-powiedziałam
-To tyle?-spytała Rozi
-Chyba tak.Nie poczekaj,zawsze doceniaj przeciwnika i spodziewaj się wszystkiego.-powiedziałam-Jeszcze raz wyścigi.-dodałam
> Ruszyłyśmy tym razem Rozi zwolniła  na początku,a jak był koniec to odległość była o wiele mniejsza 15 metrów!Wygrałam,ale powiedziałam :
-Świetnie Rozalia,teraz było 15 metrów!Pasowało by przećwiczyć z jeźdźcem.
-To jest możliwe,Kasię mogę wziąść.-powiedziała Rozalia
-A jakby nie chciała to co?-zapytałam
-To wezmę siłą.-powiedziała Rozi
Wtedy wyszła...
                        (Rozi dokończysz?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz