-Może pogalopujemy? - zaproponowałam
-Dobry pomysł. START - zawołam Jusutus
Galopowaliśmy, skakaliśmy aż w końcu byliśmy tak zmęczeni że poszliśmy na padok obok do Moh i Mirable. Zdziwiłam się gdy zobaczyłam z nimi Harvey i Kalahari. A Florek stał zaraz za nimi przyglądając się zachodzącemu słońcu.
-Jak się macie? - zapytał Justus podchodząc do nich
-Bardzo dobrze a ty? - odpowiedzieli
-Jesteśmy zmęczeni. Możemy do was wpaść i pogadać? - zapytał Ju
-Tak chodźcie - powiedzieli i tak całą resztę dnia spędzaliśmy razem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz